![]() |
|
|
POBIERZ ARTYKUŁ |
CZYNNIKI WARUNKUJĄCE TRWAŁOŚĆI SPÓJNOŚĆ SYSTEMU RODZINNEGO
System rodzinny tworzy cała rodzina, czyli wspólnota obejmująca rodziców, dzieci, a także dziadków i dalszą rodzinę. System ten buduje więc wiele osób, w różnym wieku i na przestrzeni kilkudziesięciu lat. Dlatego więc obecna jest szeroka gama czynników wpływających na trwałość rodziny. Każdy z jej członków ma wpływ na charakter systemu, który tworzy, a także na jego trwałość i spójność. Największy wpływ na budowanie rodziny mają oczywiście rodzice. Na kształt rodziny wpływają małżonkowie, a więc i narzeczeni. Idąc dalej wstecz, jest pewne, że już pierwotne rodziny małżonków i ich wychowanie wywierają wpływ na spójność systemu rodzinnego. Czynniki spajające rodzinę i warunkujące jej trwałość obecne są już w narzeczeństwie małżonków i podczas kształtowania rodzinnego- począwszy od pierwszych lat małżeństwa, poprzez przyjście na świat dzieci i dalej wychowanie ich, trwałość rodziny może rosnąć lub maleć - w zależności od czynników nań wpływających.Źródłem wpływu na rodzinę są też kontakty z otoczeniem (dalsza rodzina, szkoła, inne placówki czy też przyjaciele ). Rodzina jak widać jest narażona na wpływy zewnętrzne, jak i te pochodzące z jej wnętrza. Budując ją i pielęgnując, przede wszystkim rodzice, ale i dzieci, muszą pamiętać o co warto dbać, czego unikać, czym ją scalać.Budulcem przyszłej rodziny jest związek dwojga ludzi, jeszcze przed ślubem – narzeczeństwo. To właśnie od jego charakteru, trwałości i jakości zależy, jaka będzie przyszła rodzina. Jak pisze M. Ryś w swojej książce pt. „Psychologia małżeństwa” : „ stopień poznania współpartnera wpływa na poziom odpowiedzialności w podejmowaniu decyzji zawarcia związku małżeńskiego, a więc wpływa także na przyszłe losy małżeństwa i rodziny”. (M.Ryś 1993,s.12). To związek dwojga jest przyczyną założenia rodziny. Jednak powinien to być związek dojrzały, zawarty z tęsknoty do głębokiej przyjaźni i więzi duchowej. To miłość wzajemna powinna być powodem zawarcia związku, nie zaś pożycie płciowe, chęć posiadania kogoś, czy po prostu niechciana ciąża. Gdy małżeństwo będzie zawarte tylko na zasadzie pociągu, seksu czy ciąży, a nie będzie owej duchowej więzi, niebezpieczeństwem jest zawieranie związku. Gdy między dwojgiem ludzi nie będzie zaufania, wyrozumiałości, czułości, akceptacji i bezinteresowności- trwałość i spójność ich przyszłej rodziny już u jej podstaw jest zachwiana.Małżeństwo powinno być więc zawarte po uprzednim głębokim poznaniu i siebie, i współpartnera- wyznawanych zasad, obyczajów, przekonań ,a przede wszystkim wartości religijnych. Jest bardzo istotnym, by przyszli małżonkowie mieli ten sam stosunek do wiary, po to, by uświęcać siebie, swój związek, a potem rodzinę poprzez sakramenty, modlitwę i religijne wychowanie. Małżeństwo jest sakramentem, świętą tradycja i tak postrzegane – w świetle Boskim stanowi najmocniejszą podwalinę rodziny. Dlatego też pośpiech w zawarciu małżeństwa jest przyczyną źle funkcjonujących rodzin. Brak jest wtedy czasu na ważne pytania do siebie i do przyszłego małżonka, a nawet jego rodziców. Jakże ważne są podobne systemy wartości, sposób wychowania dzieci, światopogląd. Przyszli małżonkowie powinni stawiać sobie pytania; „jaki ma być przyszły partner?”, „Z czego jestem w stanie zrezygnować w związku?”. W narzeczeństwie nie powinno być miejsca na przymusy, naciski, ograniczenia i podmiotowość. Natomiast otwartość na siebie, wyrozumiałość, poznanie świata wewnętrznego, rodziny narzeczonego/narzeczonej jest niezbędne. Narzeczeni to przyszli małżonkowie, rodzice, więc już w narzeczeństwie z powagą trzeba im podchodzić do wspólnoty, którą utworzą.Niektórzy nie zdają sobie sprawy, jak ważnym dla przyszłej rodziny jest ślub- zawarcie związku sakramentalnego, a nie tylko zalegalizowanie formalne związku. Ślub jest uświęceniem, wejściem w nową rzeczywistość życia- religijną, prawną i społeczną, a także psychiczną. To dla związku dwojga ludzi przede wszystkim uświęcenie, ale także ustalenie granic moralnych. Myślę, że dopiero po akcie zawarcia małżeństwa zaczyna się moment czynnego i świadomego budowania rodziny. Jest to odpowiednia chwila, by małżonkowie zaczęli współżycie seksualne i mądrze kierowali regulacją poczęć. W. Fijałkowski w „Darze rodzenia” przedstawia podstawowe zasady, określone przez Międzynarodowe Towarzystwo Rozwoju Życia w Rodzinie. Punkt 4 brzmi:„Miłość, wielkoduszność, wierność i stałość małżonków dają im poczucie bezpieczeństwa jako osobom, a także ich dzieciom. Wiedza o sobie samym i o sobie nawzajem warunkuje właściwe relacje. Odpowiedzialność za regulację poczęć mieści się integralnie w tych relacjach.” (W.Fijałkowski 1985, s.52). Jak widać naturalna regulacja poczęć i wiedza o tym, jak kierować płciowością jest ogromnie ważnym czynnikiem scalającym rodzinę już u jej podstaw.Jedność seksualna małżonków jest równie ważna tak dla nich samych, jak i dla dzieci . Jednakże podejście do seksu winno być mądre i przemyślane. D Carnegie dzieli seksmałżeński na „łączący” i „rozbijający”. Ten pierwszy ma za podstawę silną więź duchową, wierność, ofiarność, głębokie uczucie i miłość, a także dobrą wolę. Pisze on, że tylko w kontekście zgodności z prawem Bożym seks będzie łączył małżonków. Natomiast podejście instrumentalne, egoistyczne, dążące tylko do zaspokojenia własnej przyjemności rozbije małżeństwo i rodzinę. (D.Carnegie, „Jak zjednać sobie przyjaciół, pozyskiwać wpływy i unikać konfliktów”).Typem małżeństwa, w którym na pewno będzie obecny „seks łączący” jest małżeństwo partnerskie. Wydaje się, że to najbardziej zbliżony do ideału model związku. Takie małżeństwo, gdzie: „naczelnym dobrem jest wspólne dobro tworzonej rodziny, odpowiedzialności za nią”. ( M. Ryś 1993 s. 62). Małżonków- partnerów łączą w takim związku więzy tolerancji, wspólnych zainteresowań, szacunku, odpowiedzialności, a także empatia i umiejętność wybaczania. Właśnie częste stawianie siebie na miejscu partnera, wczuwanie się w jego potrzeby, uczucia i ich zaspokojenie, a przy tym rezygnacja ze swoich potrzeb jest jednym z czynników scalających małżeństwo. Innymi bardzo ważnymi czynnikami są: sprawiedliwy podział ról, uczciwy podział dochodów, ufność wzajemna, a także brak nudy. D. Carneige twierdzi, że wielkim wrogiem małżeństwa i rodziny jest znudzenie. Apeluje on do małżonków, by pamiętali o tym, że rodzina, którą tworzą jest dynamiczna, nieustannie się zmienia. Należy więc być pomysłowym, nie wpadać w rutynę (np. ciągłe oglądanie TV), rozwijać się poprzez czytanie książek, dobrych czasopism, przyjaźnie z innymi rodzinami, wycieczki. Małżonkowie winni cieszyć się z drobiazgów, nie zazdrościć, nie narzekać. Ważna według niego jest komunikacja między małżonkami- żywa, wyjaśniająca rozmowa; spory i dyskusje, ale tylko w istotnych sprawach. (D. Carnegie 1996)Małżeństwo powinno kontaktować się także z innymi - dalszą rodziną, przyjaciółmi. Istotnymi w rodzinie są dobre stosunki z teściami. Jest to niewątpliwie czynnik wpływający na rodzinę. Dobrze, gdy kontakty te charakteryzują się wyrozumiałością, wolnością, wzajemną pomocą, a nie zaborczością, chęcią kierowania. Często w kontaktach z rodziną przeszkadzają też pieniądze, nieszczerość, albo brak zajęć, zainteresowań u starszego pokolenia.Małżeństwo może być szczęśliwe, lecz trzeba się o to starać. Według K. Wiśniewskiej-Roszkowskiej : „ Małżeństwo to nie kajdany lecz skrzydła, jeśli jest szczęśliwe.” („ I ty kiedyś założysz rodzinę” Warszawa 1984, s.20). I dopiero takie małżeństwo może zbudować trwały i spójny system rodzinny.Role rodzicielskie matki i ojca uzupełniają się, ale w pewnych przypadkach nie dadzą się nawzajem zastąpić. Na przykład szalenie istotnym dla całej rodziny jest karmienie dzieci piersią przez matkę. Jest to czynnik budujący zdrowie fizyczne, ale poczucie bezpieczeństwa dzieci. Buduje on także więzi między matką, a potomstwem. Ojciec natomiast ma inną rolę do wypełnienia- zapewnia on matce dobre samopoczucie fizyczne i spokój umysłu, a także ma być wsparciem moralnym dla dziecka. Matka może wtedy posłużyć się nim, jako przykładem prawa i porządku. Ojciec jest żywicielem rodziny, ale nie może on zaniedbywać swojej obecności w rodzinie, żywego kontaktu z dziećmi. On bowiem wzbogaca świat dziecka o te wartości, których matka nie jest w stanie ofiarować (np. wzorzec męskości dla syna). Matka nie powinna też zaniedbywać męża poprzez poświęcanie całego swego czasu i uczucia dziecku. Dobrze jest, gdy dzieli miłość na wszystkich członków rodziny, a przy tym dba o siebie- swój wygląd fizyczny, zainteresowania. Kiedy dziecko pojawi się w rodzinie, małżonkowie tym bardziej potrzebują pielęgnować wzajemne uczucie. Dziecko jest bowiem bardzo wrażliwe na stosunki między rodzicami. Miłość rodziców jest dla dzieci przykładem –„dziecko jest połączeniem ojca i matki- urodziło się z ich miłości i powinno w niej wzrastać i uczyć się” (K. Wiśniewska-Roszkowska, s. 256).Ważne jest, by rodzice byli zgodni, co do metod wychowawczych. To, co scala rodzinę, to wspólne wartości. Według M. Ryś to wartości wspólne scalają rodzinę, dają poczucie jedności, ale i równocześnie świadomość niezależności i stanowienia o sobie. ( M. Ryś, 1993). W tym świetle każdy z członków rodziny może rozwijać własne zainteresowania, przyjaźnie, nie tracąc poczucia wspólnoty.Rodzinie sprzyjają bezpośrednie, szczere kontakty, z głębokim zaangażowaniem emocjonalnym, a także bezwarunkowa akceptacja dziecka. Dziecko czuje wtedy swoją niepowtarzalność, a to rodzice mogą osiągnąć nie poprzez presję, ale miłość. D.W. Winnicott w książce „Dziecko, jego rodzina i świat” twierdzi, że „wielką nagroda czeka matkę, która nie rezygnując ze swoich wartości umie poczekać, aż rozwinie się własny system dziecka.” (D.W.Winnicott 1993). Nie znaczy to, że matka i ojciec nie mogą czuwać nad systemem wartości dziecka Bardzo istotnym czynnikiem w wychowaniu jest religia. Najlepiej, gdy rodzice służą dzieciom własnym przykładem- modlą się wspólnie z dziećmi, czytają Pismo Święte, chodzą do kościoła. Winni są postępować zgodnie z tym, co głoszą dzieciom. System pochwał i nagan również powinien opierać się na moralnych zasadach. Winnicott wymienia pięć prawd niezbędnych w wychowaniu:
1. Miłość Boga
|